Każdego ranka spaceruję wzdłuż Teżu. Czasami rzeka jest srebrzysta i spokojna, niczym wypolerowane szkło rozciągające się w kierunku brzegów Lizbony. Czasami jest ciemna i niespokojna, kształtowana przez wiatr, pływy i pogodę. W słońcu mieni się blaskiem. Podczas burzy staje się niemal czarna. Łodzie poruszają się cicho wokół przystani w Alcochete. Most Vasco da Gama rozciąga się nad rzeką w kierunku wschodnim, podczas gdy w oddali czerwona przęsła mostu 25 de Abril i imponujący biały pomnik Chrystusa Króla czuwają nad miastem.

Rzeka nigdy nie jest taka sama. A jednak zawsze pozostaje sobą.

Obserwując ją przez ostatnie kilka lat, często przypominał mi się wers portugalskiego poety Fernando Pessoa, piszącego z perspektywy swojego pasterza-poety Alberto Caeiro. Napisał on, że Tag prowadzi do świata. Stojąc teraz nad nią, czasami zastanawiam się, czy rzeki prowadzą nas również z powrotem do samych siebie.

Być może właśnie dlatego zaczęłam myśleć o Tagu, rozważając twórczą współpracę, która rozpoczęła się ponad dziesięć lat po tym, jak po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością szwedzkiej artystki Ingeli Johansson. Na długo przed powstaniem powieści powstał obraz.


Mieszkając w Malezji, wraz z mężem kupiliśmy jedno z dzieł Ingeli: kobietę w czerwonej sukience stojącą na tle panoramy Singapuru. Wiele lat później nabyliśmy kolejne – samotną kobietę stojącą przed ogromnym pomarańczowym słońcem. Oba obrazy poruszały we mnie coś, czego nie potrafiłam jeszcze w pełni nazwać. Oba przedstawiały kobiety stojące na progu między życiem, które dotychczas prowadziły, a życiem, które cicho wzywało je do ruszenia naprzód.

Kiedy w końcu ukończyłam swoją powieść „The Red Silk Dress”, wysłałam Ingeli jej wczesną kopię i zapytałam, czy rozważyłaby napisanie recenzji. Oprócz napisania szczerej recenzji wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Książka głęboko ją poruszyła i zaczęłyśmy rozmawiać o współpracy artystycznej i literackiej. Zamiast ilustrować sceny z powieści, Ingela odniosła się do siedmiu emocjonalnych punktów zwrotnych w historii i razem stworzyłyśmy „RED: Seven Emotional Thresholds” – zbiór obrazów inspirowanych przemianą, jaką przechodzi główna bohaterka mojej powieści, Claudette.

Dopiero później powiedziała mi, że namalowała tę kolekcję nad brzegiem Klarälven, rzeki płynącej w pobliżu jej domu w Szwecji. Nic więc dziwnego, że rzeki wydawały się cicho płynąć w tle całej naszej współpracy.

Każdy obraz uchwycił moment, w którym coś się zmienia. Nie

jest to

zmiana dramatyczna, ale celowa.

Źródło: Zdjęcie udostępnione; Autorka: Ingela Johansson; „The Living Current” autorstwa szwedzkiej artystki Ingeli Johansson

„Woda dotknęła czegoś głębszego, instynktownego, żywego, a jej ciało zaczęło przypominać sobie to, o czym życie nauczyło ją zapomnieć”. Natalie Turner


Spośród wszystkich siedmiu obrazów dwa przemówiły do mnie najmocniej. Pierwszym z nich był „Sovereign in Red”. Kobieta stoi wyprostowana nad wodą, mocno osadzona na ziemi i opanowana. W jej postawie czuć siłę, a w jej obecności – pewność siebie. Kiedy zobaczyłam ten obraz po raz pierwszy, rozpoznałam w nim coś znajomego. Mówił o cechach, na których polegałam przez większość mojego życia: niezależności, odwadze, odporności i chęci rozpoczęcia wszystkiego od nowa.

Drugim obrazem był „The Living Current”. Zainspirowany sceną z powieści „The Red Silk Dress”, w której Claudette ostrożnie wkracza do kambodżańskiej Rzeki Tysiąca Lingów, przedstawia kobietę zanurzoną w wodzie, ubraną na czerwono, poddającą się nurtowi.

Rzeka Tysiąca Lingów to prawdziwe miejsce. Ukryte w kambodżańskiej dżungli, pod płynącą wodą leżą starożytne rzeźby – symbole związane z kreatywnością, płodnością, siłą życiową i odnową. W powieści Claudette wkracza do wody z cichą świadomością, że coś w niej już zaczęło się zmieniać.

Na obrazie Ingeli nie ma już śladu ostrożności. Kobieta nie bada wody. Już w nią weszła. Nie opiera się nurtowi. Pozwala mu się unieść.

Kiedy nadszedł czas, by wybrać jeden obraz z kolekcji, który zatrzymam dla siebie, nie mogłam się zdecydować. „Sovereign in Red” przemówił do kobiety, która stoi: silnej, zdecydowanej, opanowanej.

Obraz

„The Living Current

przemówił do kobiety, która płynie: zmysłowej, instynktownej, pełnej życia. Przez długi czas uważałam, że siła jest cechą, którą najbardziej podziwiam. A jednak to właśnie „Żywy prąd” wybrałam.

Jest w nim coś pradawnego i głęboko kobiecego, jakby ta kobieta wkraczała w coś więcej niż tylko wodę. Poddaje się intuicji, pragnieniu, samemu życiu. Obraz wydaje się żywy. Oddycha. Być może wybrałam go, ponieważ ujawnił coś, czego wciąż się uczyłam. Są w życiu okresy, które wymagają od nas stanowczości. Są też okresy, które wymagają od nas zaufania prądowi.

Źródło: Zdjęcie udostępnione; Autorka: Ingela Johansson; „Sovereign in Red” autorstwa szwedzkiej artystki Ingeli Johansson

„Stojąc na twardym gruncie, odzyskała świadomość tego, kim naprawdę była”. Natalie Turner


Kiedy teraz spaceruję wzdłuż Tagu, często myślę o tej różnicy. Rzeka reaguje na wszystko, co przynosi dzień. Światło, pogoda, wiatr i przypływy przemierzają jej powierzchnię, całkowicie zmieniając jej wygląd. A jednak w jakiś sposób pozostaje sobą. Być może my też. Im jestem starsza, tym bardziej podejrzewam, że przemiana nie polega na staniu się kimś innym. Chodzi o to, by w pełni stać się tym, kim już jesteśmy.

Dzisiaj współpraca z Ingelą wykroczyła poza samą książkę. Obrazy stały się częścią salonów „Red Silk”, rozmów, grafik i wystaw. Ludzie stają przed nimi i zaczynają opowiadać o swoim życiu, o własnych progu, o chwilach przemiany

. Wydaje mi się to właściwe. Sztuka w najlepszym wydaniu nie tylko opowiada nam historię. Pomaga nam rozpoznać naszą własną.

I być może właśnie tego wciąż uczą mnie zarówno Tag i „The Living Current ”.

Niektóre progi wymagają siły. Inne wymagają delikatności. Niektóre – by stać. Inne – by płynąć.

------------Aby obejrzeć kolekcję RED, dowiedzieć się więcej o współpracy oraz zgłosić chęć udziału w przyszłych salonach Red Silk, odwiedź: www.theredsilkdress.com

Źródło: Zdjęcie udostępnione; Autor: Carl Hinds ;

O Natalie:

Natalie Turner jest brytyjską autorką mieszkającą w Lizbonie. Jej debiutancka powieść „The Red Silk Dress” porusza temat tożsamości i tęsknoty. Pracuje również na arenie międzynarodowej jako doradczyni ds. przywództwa i jest założycielką organizacji Women Who Lead.