Zawsze uważałam tę tkaninę za ekologiczną, ale teraz nie jestem już tego taka pewna. Nie jestem ekspertką od mody, ale produkty wykonane z wiskozy są często reklamowane jako bardziej przyjazna dla środowiska alternatywa dla innych tkanin, takich jak poliester (wytwarzany z ropy naftowej) i tradycyjna bawełna (której uprawa wymaga dużych ilości wody i pestycydów).
Tkanina wiskozowa jest przyjemna w dotyku, ponieważ jest miękka i przewiewna, a ponadto jest to tkanina półsyntetyczna wytwarzana z celulozy – naturalnego materiału strukturalnego występującego w ścianach komórkowych roślin i drzew. Surowcami są zazwyczaj pulpa drzewna z takich gatunków jak buk, sosna, eukaliptus czy bambus. Jak dotąd wszystko w porządku – jest wytwarzana z produktów naturalnych. Włókna wiskozowe znane są również jako sztuczny jedwab (rayon), który naśladuje wygląd i fakturę jedwabiu i jest powszechnie stosowany w przemyśle tekstylnym do produkcji odzieży przypominającej jedwab, tapicerki, elementów wyposażenia wnętrz i innych materiałów. Wiskoza ulega biodegradacji, poprawia układalność tkaniny i jest bardzo zrównoważona.
Chociaż surowiec jest całkowicie naturalny, proces produkcji wymaga intensywnej obróbki chemicznej w celu przekształcenia sztywnej pulpy drzewnej w miękkie, nadające się do noszenia włókna, a przed uzyskaniem tego pięknego materiału poddawana jest ona dość agresywnej obróbce. Jedną z wad jest to, że wymaga delikatnej pielęgnacji, ponieważ po zamoczeniu słabnie i ma skłonność do kurczenia się. Kolejną wadą jest to, że łatwo się gniecie – a moim zdaniem prasowanie to strata cennego czasu i energii elektrycznej.
Stosuje się środki chemiczne
W procesie produkcji materiału wiskozowego drewno, niezależnie od źródła pochodzenia, jest rozdrabniane i rozpuszczane w substancjach chemicznych w celu uzyskania roztworu pulpy drzewnej. Pulpa jest następnie płukana, bielona i poddawana dalszej obróbce chemicznej, co przekształca ją w gęstą ciecz przypominającą miód. Płyn ten jest wtłaczany przez dysze przędzalnicze, a następnie zestalany w kąpieli kwasowej (kolejne substancje chemiczne) w celu uzyskania włókien „celulozy regenerowanej”. Te nowo powstałe włókna są następnie przędzone w przędzę i tkane w materiał znany jako wiskoza.
Źródło: Pexels; Autor: KUMAR VERMA ;
Wydaje się, że nie ma ustalonego limitu ilości stosowanych substancji chemicznych, ale do produkcji potrzeba ich dziesiątek. Proces ten opiera się na czterech głównych substancjach chemicznych: wodorotlenek sodu (soda kaustyczna) służy do namaczania i rozpuszczania celulozy roślinnej, dwusiarczek węgla (lotna, wysoce łatwopalna i toksyczna ciecz) służy do przekształcania rozpuszczonej celulozy w płynny roztwór przędzalniczy, a kwas siarkowy służy do ponownego przekształcania cieczy w stałe włókna. Wybielacz służy do wybielania i oczyszczania, a dodatkowo powszechnie stosuje się takie środki jak amoniak, aceton oraz różne syntetyczne barwniki i środki zmiękczające.
Najwyraźniej prawie cała światowa produkcja wiskozy odbywa się w zaledwie kilku miejscach w Chinach, Indiach i Indonezji, a we wszystkich tych lokalizacjach badacze odkryli, że producenci zrzucają nieoczyszczone ścieki do lokalnych jezior i cieków wodnych, a wynikające z tego zanieczyszczenie ma katastrofalny wpływ na jakość życia tysięcy lokalnych mieszkańców. Chociaż wiele marek z branży fast fashion promuje wiskozę jako zrównoważoną alternatywę dla jedwabiu, rzeczywista sytuacja środowiskowa pozostaje bardzo niepokojąca.
Źródło: Pexels; Autor: Max Vakhtbovych;
Alternatywą dla wiskozy jest lyocell lub tencel
Lyocell, znany bardziej pod nazwą Tencel, to tkanina, w której również wykorzystuje się podobne włókna naturalne, jednak proces jej produkcji jest inny i bardziej przyjazny dla środowiska, ponieważ zazwyczaj stosuje się system produkcji w obiegu zamkniętym (co oznacza, że surowce są ponownie wykorzystywane, a nie marnowane), a toksyczne chemikalia zastępuje się nietoksycznym związkiem organicznym.
TENCEL™ jest zarejestrowanym znakiem towarowym austriackiej firmy Lenzing AG, potwierdzającym produkcję włókien tekstylnych Lyocell i Modal: dwóch sztucznych tkanin pochodzenia naturalnego, pozyskiwanych odpowiednio z eukaliptusa i buku. Są miękkie w dotyku i lepiej wchłaniają wilgoć niż bawełna, dzięki czemu są wysoce oddychające i zapewniają komfort w kontakcie ze skórą. Mają one jednak również wady – przede wszystkim wyższy koszt, wymagają delikatnej pielęgnacji oraz są wrażliwe na ciepło, co sprawia, że mają skłonność do kurczenia się w gorącej wodzie lub suszarkach o wysokiej temperaturze, tracą wytrzymałość po zamoczeniu i są droższe niż standardowa bawełna.
Z drugiej strony obie są biodegradowalne – ponieważ pochodzą z celulozy roślinnej, ograniczają gromadzenie się mikroplastiku w porównaniu z materiałami w pełni syntetycznymi, takimi jak poliester.
Każdy płaci tyle, ile chce, i sam dokonuje wyboru. Produkcja niepowodująca zanieczyszczeń z pewnością wygrywa, prawda?







Follow us on social media