A co, jeśli połączą te dwa rozwiązania i zainstalują sygnalizację świetlną tuż przed rondem? To powoduje korki, a nie płynność ruchu. Wiem to, bo doświadczyłem tego na własnej skórze i doprowadziło mnie to do szału. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam się wyżalać, robię to regularnie w samochodzie, ilekroć jadę za kimś, kto zatrzymuje się na rondzie, podczas gdy dziecko widzi, że nie ma tam ruchu i przejście przez rondo byłoby całkowicie bezpieczne. Ale nie, oni się zatrzymują, i to na dobre. Niektórzy twierdzą, że tak robią Portugalczycy, ale myślę, że to raczej turyści lub niektórzy emigranci. A może osoby starsze (z wyjątkiem mnie). Stoją przy przejściu dla pieszych, czekając, gdy nie ma żadnych samochodów. A potem, gdy w końcu nadjeżdża samochód, podnoszą rękę i przechodzą!
Błądzę z tematu (uwielbiam to robić), więc wróćmy do tych okropnych rond. Pierwsze z tych okropności w mojej okolicy pojawiło się jakiś czas temu na drugim rondzie w Lagoa przy drodze N125. To ten, przy którym znajdują się stacje benzynowe i który prowadzi do supermarketów Pingo Doce, Apolonia, Aldi i Intermarché, a ostatecznie do Carvoeiro. Przez większość dnia jest to dość ruchliwe rondo.
Niezależnie od tego, czy jedziesz z kierunku Portimão, czy z drugiej strony, bardzo często trafiasz na korek. Nawet gdy światło po twojej stronie jest zielone, możesz nie być w stanie przejechać, ponieważ światło dla skrętu w prawo lub jazdy na wprost jest czerwone, więc całe rondo jest zatłoczone, a jego odblokowanie zajmuje trochę czasu. A jeśli naprawdę masz pecha, tuż przed przejechaniem całego ronda drugie światła na wyjeździe z niego zmieniają się na czerwone!
Naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak to zaprojektowano. Piesi mogli całkowicie bezpiecznie przechodzić przez ulicę po pasach dla pieszych. Samochody zatrzymywały się, a potem ruszały dalej, gdy osoba już przeszła. To kwestia kilku sekund. Teraz czerwone światło świeci się w nieskończoność – a przynajmniej tak to się wydaje.
Jakby jednego z tych oświetlonych rond w mojej okolicy nie wystarczyło, niedawno zbudowano jeszcze jedno w Alcantarilha. To, z którego można wjechać do miasta lub skręcić w kierunku Armação de Pêra. Kolejny wąski gardło na drodze N125.
Znaki drogowe
Wygląda na to, że niektóre z nich mają na celu wprawianie nas w zakłopotanie. Zwłaszcza w okolicy Gramacho w Lagoa znaki mogą być bardzo sprzeczne i mylące. W jednej chwili obowiązuje ograniczenie do 30, bo zbliżamy się do progu zwalniającego, potem „30” jest przekreślone, a 10 metrów dalej znów obowiązuje 30. Delikatnie mówiąc, to zagadkowe.
Te progi, nawiasem mówiąc, stają się coraz gorsze – nie są to płynne progi, po których można niejako płynnie przejechać przy odpowiedniej prędkości, takie, które we Francji nazywają „chapeau de gendarme” lub „gendarme couché ”. Wyobraź sobie, że przejeżdżasz po funkcjonariuszu GNR!
Obecnie przypominają raczej wąski próg, który zawsze wytrząśnie samochód, niezależnie od prędkości, z jaką się jedzie. Zdecydowanie nie jest to dobre dla podwozia samochodu.
Wiele progów zwalniających zostało usuniętych podczas zeszłorocznej renowacji dróg w Lagoa i okolicach i nie zostały one ponownie zainstalowane… na razie. Ale znaki nadal tam są, więc kto wie.
Zawsze uważam, że w ruchu drogowym i gdziekolwiek indziej należy kierować się zdrowym rozsądkiem. A ci, którzy go nie mają, i tak zignorują znaki drogowe.
Źródło: TPN; Autor: Scarlett Verkuijlen;
Ktokolwiek to wszystko wymyślił, z pewnością nie zasługuje na moją nominację do Pokojowej Nagrody Nobla. Chociaż rozważam tę przyznawaną przez FIFA, bo uważam, że to wszystko dorównuje niektórym pomysłom Donalda Trumpa!
Albo niech wykonają prace społeczne. A może kierowanie ruchem? Moja koszulka pokazuje dokładnie, co o tym myślę.








Follow us on social media