Niezależnie od tego, czy są to pierwsze, czy ostatnie letnie wakacje szkolne Twoich dzieci, presja związana z zapewnieniem im rozrywki i stworzeniem magicznych wspomnień podczas tej sześciotygodniowej przerwy może wydawać się przytłaczająca.

W połączeniu z niekończącą się codzienną krzątaniną może to łatwo doprowadzić do fizycznego i psychicznego wyczerpania rodziców.

„Wypalenie nie wynika po prostu z bycia zajętym. Chodzi o zbyt duże wymagania i zbyt mało okazji do regeneracji” – mówi dr Beth Mosely MBE, psycholog kliniczna i autorka książki „Happy Families”.

„W trakcie semestru rodzice w naturalny sposób mają chwile na odpoczynek, gdy dzieci są w szkole. Jednak podczas wakacji znalezienie czasu na regenerację może być naprawdę trudne, ponieważ większość rodziców próbuje pogodzić pracę, opiekę nad dziećmi i presję finansową” – dodaje.

Jakie są więc objawy i jak można temu zapobiec?

Czym jest wypalenie związane z feriami szkolnymi?

Wypalenie może narastać stopniowo, więc wiedza o tym, czym ono jest i na co należy zwracać uwagę, może stanowić połowę sukcesu w radzeniu sobie z nim.

„Wypalenie zazwyczaj pojawia się stopniowo, a nie nagle, i czasami można je pomylić z po prostu złym humorem lub nieumiejętnością radzenia sobie” – mówi Mosley, dodając, że wynika to z tego, że wymagania przewyższają zasoby, jakimi dysponują ludzie.

„To swego rodzaju nieproporcjonalna reakcja na takie rzeczy jak bałagan w domu, ciągły napływ obowiązków, chaos i ciągłe poczucie, że nie panujemy nad sytuacją” – mówi.

Praca hybrydowa również zwiększyła presję. „Przed pandemią nie spodziewalibyśmy się, że będziemy w stanie pracować z domu i jednocześnie opiekować się dziećmi. Albo byłeś w pracy, albo nie. Wierzymy, że jakoś możemy pogodzić obie te rzeczy, a to jest naprawdę trudne” – mówi Moseley.

Na jakie objawy należy zwrócić uwagę?

Chociaż niektóre fizyczne objawy wypalenia zawodowego mogą być oczywiste, inne łatwo pomylić z drażliwością, zmęczeniem lub po prostu złym dniem. Bardzo ważne jest jednak, aby być świadomym swojej „normy” i zauważać, czy coś się w niej zmienia.

Mosley sugeruje, że takie rzeczy jak poczucie, że nie masz już siły, nawet po dobrze przespanej nocy, szybsza utrata cierpliwości, wybuchy złości lub krzyki, zmęczenie podejmowaniem decyzji oraz uczucie wyczerpania spowodowane ciągłym odpowiadaniem na pytania, planowaniem zajęć i rozwiązywaniem problemów wszystkich innych osób – to wszystko mogą być oznaki wyczerpania.

„To naturalne, że prawdopodobnie będziesz potrzebować trochę czasu dla siebie. Jeśli jednak codziennie chowasz się w toalecie, znikasz lub odliczasz czas do pory snu, to oczywiście może to być kolejna oznaka wypalenia” – mówi.

Ważne jest również zwracanie uwagi na objawy fizyczne, takie jak „bóle głowy, naprawdę słaba jakość snu, uczucie wyczerpania i ogólna utrata radości z różnych rzeczy” – mówi Mosley.

„Kiedy stres i presja przejmują kontrolę, rzeczy, które miałyby sprawiać ci radość – nawet jeśli są to czynności pozwalające na chwilę odpoczynku – mogą po prostu przestać cię cieszyć” – dodaje.

Źródło: PA;

Jak sobie pomóc?

Po pierwsze, Mosley zaleca zmniejszenie presji związanej z tworzeniem idealnego lata, sugerując, że wypalenie wiąże się z nierealistycznymi oczekiwaniami rodziców wobec samych siebie.

„Problem z tworzeniem idealnego lata polega na tym, że jeśli przez cały ten czas czujesz się nieszczęśliwy lub jesteś pod ogromnym stresem i presją, to bez względu na to, jak bardzo starasz się, by te doświadczenia były miłe, dzieci zapamiętają po prostu, że byłeś w takim nastroju” – mówi Mosley.

„Dzieci nie potrzebują ośmiu tygodni magicznych wspomnień. Bardziej niż czegokolwiek innego pragną po prostu chwil bliskości z tobą jako rodzicem. Staraj się o jedną znaczącą chwilę bliskości każdego dnia. To właśnie twoja obecność w tej chwili, przez te pięć do dziesięciu minut, zostanie zapamiętana przez dziecko bardziej niż sama aktywność”.

Sugeruje również, że nuda jest ważną częścią rozwoju dziecka – może sprzyjać rozwijaniu umiejętności samodzielności i korzystaniu z wyobraźni – a nie jest oznaką złego rodzicielstwa.

„Często boimy się nudy i mylimy nudę naszych dzieci ze złym rodzicielstwem. Dlatego często czujemy się odpowiedzialni za zapewnianie rozrywki naszym dzieciom w każdej minucie. Ale tak naprawdę nuda jest bardzo ważna, ponieważ daje dzieciom przestrzeń do korzystania z wyobraźni, rozwiązywania problemów i rozwijania samodzielności”.

Sugeruje również, że przyjmowanie odpowiedzialności za wychowanie jako zadanie indywidualne, a nie zbiorowe, może utrudniać sprawę.

„Zastanów się naprawdę, w jaki sposób dzielisz się tym zadaniem z kluczowymi osobami w swoim życiu, w tym z rodziną i przyjaciółmi” – mówi Mosley.

Sugeruje również, że stworzenie planu na wakacje letnie zawierającego elementy rutyny jest przydatne dla zapewnienia struktury i zmniejszenia zmęczenia związanego z podejmowaniem decyzji.

„Wiele dzieci naprawdę ma trudności z przejściem od rutyny dnia szkolnego do braku rutyny w domu. Warto więc pomyśleć o wprowadzeniu pewnych rutynowych czynności, takich jak czas spędzany na świeżym powietrzu po obiedzie, i po prostu pogodzić się z tym, że po południu będzie godzina lub dwie ciszy, podczas których dzieci będą oglądać ekrany lub robić to, na co mają ochotę. Zapewnia to przewidywalność i rytm, które będą korzystne dla całego gospodarstwa domowego”

Mosley zaleca również dbanie o własną energię poprzez znalezienie jednej rzeczy, którą można zrobić dla siebie każdego dnia, aby naładować baterie.

„Upewnij się, że zapewniasz sobie okazje do zadbania o siebie. Czy możesz znaleźć te 10 minut tylko dla siebie? Czy możesz wyjść na spacer? Czy możesz umówić się na kawę z przyjaciółką? Albo spotkać się z innymi rodzicami, z którymi dobrze się dogadujesz, a wtedy wasze dzieci będą mogły po prostu pobawić się razem” – mówi.

I wreszcie sugeruje, że nie wszystko musi się kręcić wokół wielkich wycieczek. „Dzieci lubią pikniki w parku, przejażdżki rowerowe, budowanie kryjówek w domu, wspólne pieczenie, wieczory filmowe czy robienie popcornu – czyli rzeczy, które znacznie trudniej jest robić w zgiełku okresu szkolnego. Wróćcie do tradycyjnych zajęć, tych, które kojarzą się wam z własnym dzieciństwem” – mówi.