To słońce, sardynki i cała rzesza starszych panów przechadzających się w ubraniach, które wyglądają, jakby miało być (-10°C), mimo że w cieniu jest w rzeczywistości (+35°C).

Wielu turystów nie spodziewa się, że ten kraj to jeden wielki fanklub psów. Wystarczy przejść się po dowolnym portugalskim miasteczku, by zobaczyć mnóstwo psów – od labradorów wylegujących się pod stolikami w kawiarniach, przez malutkie chihuahua wożone w torebkach niczym futrzana arystokracja, po kilka eleganckich chartów kroczących wzdłuż promenad, jakby właśnie podpisały kontrakt na sesję zdjęciową.

Często zauważam wielkie, kudłate psy górskie, cierpliwie czekające przed piekarniami, o znacznie lepszych manierach niż wielu turystów. Myślę więc, że można nam wybaczyć przekonanie, że Portugalczycy kompletnie „oszaleli” na punkcie psów.

Rzecz w tym, że tutaj są z tego raczej dumni. Ale nie zawsze tak było. Przez wieki psy były raczej pracownikami niż rozpieszczanymi zwierzakami. Rolnicy polegali na lojalnych kundlach, które zaganiały zwierzęta hodowlane, chroniły winnice i odstraszały niepożądanych gości.

Obejrzyj cały film tutaj 👇👇👇


Opieka nad zwierzętami

Opis obowiązków psa był zaskakująco prosty – „zarabiaj na swoje utrzymanie!”

Potem coś się zmieniło. Miasta się rozrosły, rodziny stały się mniejsze, a ludzie zaczęli żyć dłużej. Mieszkania zastąpiły gospodarstwa rolne, a wielu starszych ludzi nagle znalazło się w sytuacji, w której musiało mieszkać samotnie po tym, jak ich dzieci wyemigrowały w poszukiwaniu pracy.

I tu pojawia się pies. Wierny, nieoceniający i niezmiennie zachwycony już samym faktem, że jego właściciel wrócił z zakupów, na przykład po chleb. Obecnie szacuje się, że w Portugalii żyje znacznie ponad 2,5 miliona psów domowych, co sprawia, że posiadanie psa jest jednym z ulubionych zajęć mieszkańców tego kraju. W całym kraju jak grzyby po deszczu pojawiły się kliniki weterynaryjne, salony pielęgnacyjne, hotele dla psów, luksusowe butiki dla zwierząt oraz fizjoterapeuci dla psów. Branża opieki nad zwierzętami domowymi rozwijała się dynamicznie w ciągu ostatniej dekady, odzwierciedlając szerszy trend obserwowany w większości krajów Europy. Niektóre psy prowadzą obecnie styl życia, którego pozazdrośniliby im nawet średniowieczni królowie portugalscy. Zdarzyło mi się nawet spotkać cocker spaniela w markowych okularach przeciwsłonecznych. Biedne zwierzę wyglądało na całkowicie upokorzone.

Prawda jest taka, że Portugalczycy przyjęli tę nową kulturę z charakterystycznym dla siebie ciepłem. Psy są mile widziane na tarasach wielu kawiarni, gdy towarzyszą właścicielom podczas spokojnych wieczornych spacerów. Sklepy wystawiają miski z wodą dla naszych psich przyjaciół. W wielu społecznościach bezpański pies staje się sławną (lub niesławną) lokalną postacią. A potem, gdy kierowcy zaczynają się nieco irytować, psy zatrzymują się, merdają ogonami i odchodzą w poszukiwaniu kogoś innego, kogo mogłyby zirytować.


Oczywiście Portugalia nie uniknęła ciemniejszej strony posiadania psów. Jednak w ostatnich dziesięcioleciach sytuacja w zakresie dobrostanu zwierząt uległa radykalnej poprawie.

Na szczęście nastawienie społeczeństwa wciąż się zmienia. Wiele portugalskich rodzin wybiera obecnie adopcję zamiast kupowania drogich szczeniąt rasowych. A to mówi coś naprawdę wzruszającego o charakterze narodowym.

Rasy rodzime

W Portugalii występuje również kilka niezwykłych ras rodzimych. Pies górski z Serra da Estrela przypomina małego niedźwiadka. Portugalski pies wodny zyskał międzynarodową sławę po tym, jak jeden z nich wprowadził się do Białego Domu wraz z prezydentem Barackiem Obamą, co natychmiast zapewniło Portugalii nieoczekiwany wpływ na amerykańską politykę! Jest też raseiro do Alentejo. Jest ogromny, łagodny i doskonale potrafi przekonać włamywaczy do ponownego przemyślenia swoich życiowych wyborów.

Relacje między Portugalczykami a ich psami często graniczą z teatralnością.


Oczywiście książka Darwina nosiła tytuł „O pochodzeniu gatunków”. Być może powinniśmy napisać kontynuację zatytułowaną „O pochodzeniu odchodów”, ponieważ psie odchody na miejskich chodnikach mogą stanowić spory problem, zwłaszcza w dużych miastach, takich jak Lizbona, oraz w niektórych rejonach Algarve. Chociaż przepisy nakazują sprzątanie odchodów, a kary wahają się od 25 do 7 000 euro, egzekwowanie tych przepisów jest często niekonsekwentne, a po bezpańskich psach nikt nie sprząta. W rezultacie wielu mieszkańców i emigrantów ostrzega, że ludzie muszą nieustannie uważać na psie „odchody”.

Niemniej jednak psy zapewniają towarzystwo w coraz bardziej odizolowanym świecie. Zachęcają do aktywności fizycznej, a badania konsekwentnie wskazują, że posiadanie zwierzęcia domowego może zmniejszyć poczucie samotności i poprawić samopoczucie psychiczne. W erze zdominowanej przez smartfony i media społecznościowe psy wciąż kładą nacisk na coś cudownie staromodnego. Prawdziwą interakcję.

Wyjątkowe zjawisko

Trzeba przyznać, że istnieje jedno zjawisko charakterystyczne wyłącznie dla Portugalii. Wiejski pies. Wydaje się, że każda społeczność ma co najmniej jednego starszego psa, który technicznie rzecz biorąc należy do kogoś, ale w rzeczywistości należy do wszystkich. Otrzymuje śniadanie od jednego sąsiada, obiad od innego, a ciastka od wszystkich bez wyjątku. Doskonale wie, kiedy otwiera się piekarnia, i opanował sztukę wyglądania na wiecznie głodnego, mimo że waży mniej więcej tyle samo, co pralka. Prawdziwy oszust.

Czy zatem miłość Portugalii do psów będzie trwać? Prawie na pewno. Jeśli już, to prawdopodobnie się pogłębi. Młodsze pokolenia coraz częściej traktują zwierzęta domowe jako członków rodziny, a nie jako własność. Weterynaria wciąż się rozwija. Istnieje ubezpieczenie dla zwierząt, a specjalistyczna opieka zdrowotna i luksusowe usługi stają się coraz bardziej powszechne. Psy są obecnie bardzo widoczne w portugalskich mediach społecznościowych, często przyciągając znacznie więcej obserwujących niż lokalni politycy. Co, jeśli mamy być brutalnie szczerzy, wydaje się całkowicie prawdopodobne.

Źródło: TPN; Autor: Cheryl Wootton;

Niewątpliwie pojawią się wyzwania. Rosnące koszty utrzymania utrudniają niektórym rodzinom posiadanie zwierząt domowych. Mieszkania w miastach nie zawsze są idealne dla większych ras. Odpowiedzialna opieka, właściwe szkolenie oraz nieustanne wysiłki na rzecz ograniczenia porzucania zwierząt i zanieczyszczania przez nie przestrzeni publicznej stają się kluczowe. Jednak nic z tego prawdopodobnie nie osłabi przywiązania Portugalczyków do ich czworonożnych towarzyszy.

W końcu w świecie, który staje się coraz głośniejszy i coraz bardziej zagmatwany, pies prosi o zaskakująco niewiele. Spacer, posiłek i łagodny ton głosu. Może od czasu do czasu zakazaną bułkę z kiełbasą? W zamian pies oferuje lojalność nie do przecenienia. Portugalia bardzo dobrze zrozumiała tę wymianę.

Tak więc, Portugalczycy mogą być naprawdę „szaleni” na punkcie swoich psów. W kraju obdarzonym spektakularnymi plażami, falistymi winnicami, starożytnymi zamkami i wystarczającą ilością słońca, by wzbudzić zazdrość reszty Europy, okazuje się, że jednym z największych skarbów Portugalii nie jest zabytek, wyśmienite wino ani słynny piłkarz.

To ten szczęśliwy psiak, którego widzimy śpiącego w cieniu drzewa oliwnego w centrum wioski. Czyż nie wydaje się to w jakiś sposób cudownie portugalskie?