Will Mellor jest dumny ze swoich robotniczych korzeni.
Jednak aktor znany z serialu „Broadchurch”, który wychował się na osiedlu komunalnym w Stockport, doskonale zdaje sobie sprawę, że dorastanie w mniej zamożnych dzielnicach, tak jak on, może mieć długofalowy wpływ na zdrowie i długość życia – i jest wdzięczny, że odniósł wystarczający sukces, by przenieść się na wieś i wychowywać tam swoje dwoje dzieci.
Na początku swojej kariery mieszkał w Londynie i mówi: „Było tam bardzo ruchliwie i dość zanieczyszczone.
„Dlatego zaraz po narodzinach moich dzieci postanowiłem przenieść się nieco dalej, na wieś, po to, by mogły prowadzić zdrowsze życie i cieszyć się większą swobodą. Jest to również lepsze dla zdrowia psychicznego – można jeździć na rowerze, spacerować i chodzić do zielonego parku.
„Mam ogromne szczęście, że znalazłem się w takiej sytuacji – ale to nie znaczy, że nie mogę zabrać głosu w tej sprawie i powiedzieć: »Słuchajcie, jestem jednym ze szczęśliwców«”.
Mellor wspiera swoją osobą nową kampanię „Shelf Life”, prowadzoną przez koalicję Health Equals, która przeanalizowała dane krajowe, ujawniając znaczną różnicę w średniej długości życia w całej Wielkiej Brytanii – mieszkańcy niektórych obszarów mają szansę żyć nawet o 18 lat krócej niż inni, ponieważ nie mają dostępu do podstawowych elementów zdrowia, takich jak godziwe warunki mieszkaniowe, pewnych miejsc pracy i wystarczających środków na utrzymanie.
Źródło: PA;
„W dzielnicy Stockport, gdzie spędziłem dzieciństwo, średnia długość życia wynosi 80 lat, czyli o osiem lat mniej niż najwyższa w kraju, która wynosi 88 lat w takich miejscach jak Marylebone i Berkhamsted” – mówi Mellor.
„Niektórzy ludzie nie mają wyboru co do miejsca zamieszkania ze względu na ograniczenia finansowe – ale miejsce zamieszkania nie powinno mieć negatywnego wpływu na zdrowie.
„Potrzebujemy, aby rząd zwrócił uwagę na te obszary i sprawił, by życie w nich było zdrowsze i łatwiejsze. Każdy powinien mieć przynajmniej szansę na długie i zdrowe życie”.
Ten 50-latek mieszka obecnie w zielonym hrabstwie Buckinghamshire wraz z żoną Michelle i dwojgiem dzieci: 22-letnim Jaydenem i 18-letnią Renee. Jednak wielu członków jego dalszej rodziny nadal mieszka w okolicy, w której dorastał, i jak sam mówi: „Mieszkałem na osiedlu komunalnym dla klasy robotniczej i jestem bardzo dumny z tego, że stamtąd pochodzę, ale innym powodem, dla którego się tym zajmuję, jest to, że w tej okolicy mieszka wielu członków mojej rodziny – wujkowie, ciotki, kuzyni, siostry.
„Obszary te plasują się wysoko na liście miejsc o znacznie niższej średniej długości życia z powodu zanieczyszczonego powietrza, wilgoci lub braku dostępu do zdrowej żywności”.
Mellor, który wystąpił również w popularnych serialach, takich jak „Coronation Street”, „Hollyoaks”, „Casualty” oraz „Two Pints Of Lager And A Packet Of Crisps”, a także dotarła do półfinału programu „Strictly Come Dancing” w 2022 roku, podkreśla, że „każdy powinien mieć szansę na prowadzenie zdrowego życia, bez względu na to, gdzie mieszka”.
Źródło: PA;
Zwraca uwagę, że wraz z rodziną starają się odżywiać tak zdrowo, jak to tylko możliwe, głównie dlatego, że jego żona jest „bardzo dobrą kucharką”, a para wychowywała dzieci, angażując je w gotowanie i unikając w miarę możliwości słodkich napojów i przekąsek.
„Nie chodzi o to, że jako rodzice jesteśmy skąpi” – podkreśla – „ale staramy się uświadomić im, że ma to swoją cenę. Jeśli wypijesz puszkę jakiegokolwiek napoju gazowanego lub czegokolwiek zawierającego cukier, to a) nie jest to dobre dla zdrowia, ani b) dla zębów.
„Nie ma znaczenia, ile masz pieniędzy – edukacja i wychowywanie dzieci w ten sposób nic nie kosztują. Musisz wiedzieć, co wkładasz do swojego organizmu – są sposoby, by sobie pomóc, szukając lepszych rozwiązań żywieniowych”.
Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, Mellor mówi, że zawsze jest w ruchu.
„Mam ADHD, więc nie potrafię usiedzieć w miejscu – ćwiczę nawet wtedy, kiedy nie powinienem” – mówi wesoło.
„Trudno mi było usiedzieć w miejscu, dlatego nie szło mi zbyt dobrze w szkole. Ale jestem artystą, aktorem, twórcą – taki właśnie jest mój umysł. Dużo ćwiczę”.
Mówi, że chodzi na spacery, biegnie i ćwiczy w domu.
„Jeśli nic nie zrobiłem i kładę się spać pod koniec dnia, zadaję sobie pytanie: »Co dzisiaj zrobiłeś? Co pozytywnego zrobiłeś dla siebie?«”
Mówi, że lubi wypić drinka, zaznaczając: „Jestem normalnym człowiekiem – to nie jest tak, że nie jem jedzenia na wynos, nie wychodzę na kolację ani nie piję od czasu do czasu piwa. Tak nie jest.
„Staram się to równoważyć ćwiczeniami i piciem dużej ilości wody. Nie można po prostu pracować na pełnych obrotach bez odpoczynku”.
Aktor, którego autobiografia „Where There’s A Will” ukaże się 5 listopada, bardzo szczerze opowiada o swoich przeszłych zmaganiach ze zdrowiem psychicznym, wyjaśniając, że popadł w depresję po tym, jak jego siostra Joanne, która miała niepełnosprawność umysłową i fizyczną, zmarła nagle w 2012 roku w wieku zaledwie 44 lat.
„Przez dość długi czas w milczeniu zmagałem się z depresją po śmierci mojej siostry” – mówi.
„Powodem, dla którego nie szukałem pomocy, było to, że w mojej karierze miałem sporo szczęścia i odniosłem spory sukces, więc myślałem: »Z kim mam o tym porozmawiać?«”
Kontynuuje: „Zdrowie psychiczne nie rozróżnia, ile pieniędzy masz na koncie, jak wielki odnosisz sukces ani gdzie mieszkasz”.
Mówi, że czas oraz miłość i wsparcie rodziny pomogły mu przetrwać te mroczne dni.
„Moja żona była przy mnie” – mówi. „Nie było ze mną łatwo wytrzymać. Zwróciłem się ku alkoholowi, hazardowi i innym sposobom szukania jakiegoś koloru w moim życiu. Ale to tylko pogorszyło moją sytuację.
„Najtrudniejsze dla mnie było to, że kochałem swoją rodzinę. Jestem energiczną, pozytywną osobą, ale w tamtym okresie życia po prostu nie potrafiłem dostrzec niczego pozytywnego”.
Mówi, że zmagał się z problemami psychicznymi ponad 10 lat temu, kiedy kręcił serial „Broadchurch”, a jego dzieci były jeszcze małe.
„One nawet tego nie pamiętają, ale ja tak” – mówi. „Pamiętam, że przez kilka miesięcy nie byłem wystarczająco obecny dla mojej żony i dzieci. Nie chciałem wstawać z łóżka.
„Na szczęście teraz czuję się lepiej. I prawdopodobnie nie zauważylibyście tego, gdybyście mnie wtedy widzieli, bo bardzo dobrze potrafiłem to ukrywać.
„Jestem wielkim zwolennikiem dbania o swoje zdrowie psychiczne. Kluczem jest rozmowa. Po prostu tego nie robiłem i wyciągnąłem wnioski z własnych błędów.
„To normalne, że nie zawsze jest dobrze”.
Will Mellor wspiera kampanię „Health Equals Shelf Life”, zwracającą uwagę na dramatyczną różnicę w oczekiwanej długości życia w Wielkiej Brytanii. Sprawdź oczekiwaną długość życia dla swojego kodu pocztowego na stronie internetowej Health Equals.









Follow us on social media