W późniejszej części 2020 roku mój mąż wyjechał w podróż służbową do Peso da Régua i zaprosił mnie, żebym pojechała z nim. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym miasteczku i nie bardzo wiedziałam, czego się spodziewać, ale cieszyłam się, że w końcu zobaczę inną część Portugalii po spędzeniu tak długiego czasu na Algarve.
Krótko mówiąc, całkowicie zakochaliśmy się w regionie Douro. Mieliśmy szczęście do pogody, zatrzymaliśmy się w uroczym, niewielkim miejscu z basenem i cieszyliśmy się zielenią oraz krajobrazem, który tak bardzo różnił się od tego, do czego przyzwyczailiśmy się na południu.
Wracaliśmy tam kilka razy, ale w ciągu ostatnich dwóch lat nasze życie stało się zbyt intensywne. Mimo to myśl o kolejnej podróży do regionu Douro zawsze gdzieś tam w głębi umysłu nam towarzyszyła.
Kiedy pod koniec sierpnia tego roku mieliśmy kilka wolnych dni, od razu wiedzieliśmy, dokąd chcemy pojechać. Tym razem szukaliśmy spokojnego i relaksującego miejsca na wypoczynek, najlepiej takiego z bogatym zapleczem i krytym basenem, co nie jest zbyt powszechne w hotelach w Algarve.
Ciepłe powitanie
Po długich poszukiwaniach zarezerwowaliśmy Quinta São José do Barrilário – Douro Wine Hotel & Spa, położony w pobliżu Armamar.
Hotel wyróżniał się z wielu powodów, ale jedną z pierwszych rzeczy, które zauważyliśmy podczas poszukiwań, była liczba doskonałych recenzji. Goście nieustannie chwalili niezwykle przyjazny i troskliwy personel.
Obiekt należy do Grupy Pacheca i położony jest wysoko wśród winnic, skąd rozciąga się panoramiczny widok na rzekę Douro i otaczające wzgórza. Posiada 31 pokoi i stanowi część czynnej winnicy o powierzchni około 15 hektarów, obsadzonej tradycyjnymi odmianami winogron z regionu Douro.
Od momentu przyjazdu czuliśmy, że powitanie miało osobisty charakter. Podczas zameldowania zaproponowano nam degustację 30-letniego porto. Nigdy wcześniej nie próbowałam porto w tym wieku i od razu mi zasmakowało, mimo że zazwyczaj nie piję zbyt dużo alkoholu. Było słodkie i bogate w smaku, a jego aromaty przypominały mi karmel. Później, gdy podano je do deseru podczas kolacji, to połączenie smakowe idealnie do siebie pasowało.
Personel oprowadził nas po hotelu, wyjaśnił, jak korzystać z różnych udogodnień i pomógł nam z bagażami. Wszyscy, których spotkaliśmy, byli naprawdę przyjaźni i zawsze gotowi do pomocy.
Nasz pokój wydawał się jak ze snu – przestronny i wygodny, ale największą atrakcją był duży taras i piękne widoki na winnice oraz krajobraz regionu Douro.
Źródło: TPN; Autor: Tereza Pedro; Więcej o winach z regionu Douro
W ramach naszego pobytu odbyła się degustacja win i choć żadne z nas nie jest ekspertem w tej dziedzinie, okazała się ona interesującym i cennym wprowadzeniem do win Grupy Pacheca oraz tradycji winiarskich regionu Douro.
Nasz gospodarz był bez wątpienia idealną osobą do tego zadania. Jego entuzjazm był oczywisty, a wiedza, którą się z nami podzielił, ogromna. Prezentacja odbywała się zarówno w języku portugalskim, jak i angielskim, dzięki czemu była zrozumiała dla wszystkich uczestników grupy.
Quinta São José do Barrilário ma długą tradycję produkcji wina. Z jej winnic powstają wina DOC Douro, natomiast szersza oferta Grupy Pacheca obejmuje wina z regionu Douro oraz porto. Jednym z win produkowanych na tej posiadłości jest São José do Barrilário Reserva White, charakteryzujące się aromatami moreli, cytrusów i kwiatu pomarańczy.
Źródło: TPN; Autor: Tereza Pedro; Kolacja z widokiem
Kolacja została zarezerwowana na 19:30, czyli na pierwszą zmianę tego wieczoru. Przybycie przed pozostałymi gośćmi dało nam kilka chwil spokoju, by podziwiać widoki i zrobić kilka zdjęć, zanim restauracja zaczęła się zapełniać.
Restauracja Panoramic posiada otwartą kuchnię, a nasz stolik znajdował się na tyle blisko, że mogliśmy obserwować kucharzy przygotowujących każde danie. To było naprawdę wyjątkowe doświadczenie – móc obserwować całą pracę odbywającą się za kulisami.
Oprócz menu sezonowego zdecydowaliśmy się na zestaw win. Do każdego wina dołączono krótką notkę wyjaśniającą, czym jest dany trunek i dlaczego został dobrany właśnie do danego dania.
Wieczór rozpoczął się od couvertu złożonego z lokalnego chleba, oliwy z oliwek, masła jabłkowego i soli „flor de sal”. Jako przystawki spróbowaliśmy jednej dania na ciepło i jednej na zimno: ręcznie robionych ravioli z ogonem wołowym w sosie truflowym z pokruszonym kozim serem oraz dorsza podanego z konfiturą z pieczonej papryki, zieloną herbatą, grzankami i pietruszką.
Po ravioli z ogona wołowego podano delikatną cielęcinę z truflowym puree ziemniaczanym i smażonymi warzywami, podczas gdy mój partner wybrał grillowaną pluma z wieprzowiny iberyjskiej z puree ze słodkich ziemniaków.
W miarę trwania posiłku w restauracji stopniowo robiło się coraz bardziej tłoczno. Dołączyło kilka rodzin, choć większość stolików zajmowały pary, co nie dziwiło, biorąc pod uwagę romantyczną atmosferę i piękne widoki.
Wina towarzyszyły każdemu etapowi kolacji: różowe podawano do przystawek, czerwone do dań głównych, a porto do deseru. Wszystkie zostały wybrane z kolekcji Grupy Pacheca i pięknie komponowały się z potrawami.
Na zakończenie podzieliliśmy się puddingiem kasztanowym z solonym karmelem, musem z fasoli tonka i migdałową tuile.
Jedzenie było wyśmienite, obsługa bez zarzutu, a personel przez cały wieczór pozostawał przyjazny i troskliwy.
Obejrzyj pełną relację wideo tutaj 👇👇👇
Czas na chwilę relaksu
Następny poranek poświęciliśmy na wizytę w Terroir Vineyard Spa. Z krytego obiegu wodnego rozciąga się widok na wzgórza regionu Douro, co oznacza, że można podziwiać krajobraz nawet wtedy, gdy pogoda nie sprzyja korzystaniu z basenu na świeżym powietrzu.
Znajduje się tam również basen na dachu z niesamowitymi widokami, choć niestety podczas naszego pobytu pogoda nie była po naszej stronie.
W spa panuje kameralna atmosfera – oprócz krytego toru wodnego znajdują się tu dwa gabinety zabiegowe, sauna, łaźnia turecka oraz prysznice sensoryczne. Zaleca się rezerwację z wyprzedzeniem, zwłaszcza w okresach większego natężenia ruchu.
Pobyt, który zapada w pamięć
Po odwiedzeniu wielu hoteli w całej Portugalii mogę szczerze powiedzieć, że Quinta São José do Barrilário wyróżnia się na tle innych.
Otoczenie, przemyślany wystrój, jedzenie, wino i spa sprawiły, że pobyt był wyjątkowy, ale to serdeczność pracujących tam ludzi dopełniła to doświadczenie.
Była to niezapomniana ucieczka, która dała nam kolejny powód, by jeszcze bardziej pokochać Dolinę Douro.

Follow us on social media